Kto zabił w Konitzville
Bardzo mi się podobało począwszy od świetnie dobranego miejsca ( stara hala, w której dawniej działało zaplecze transportowe ), które wzbogacały prawdziwe przejazdy pociągów jak i szczekanie psa, który " przyszedł na spektakl" poprzez świetną grę aktorską wszystkich trzech panów, którzy na te dodatkowe efekty również reagowali. To przedstawienie najbardziej trafiło w mój gust. Raz, że lubię się przenieść w inną rzeczywistość, dwa, że lubię kryminały i trzy, że było to po prostu bardzo smaczne dla zmysłów ( wizualnie i dźwiękowo ). To przedstawienie było ostatnim na festiwalu i niestety nie było rozmowy z twórcami czego żałuję bo chciałam się dowiedzieć więcej.
Jak się okazuje jak poszperać sztuka oparta jest na prawdziwych zdarzeniach, które miały miejsce w 1900 roku w niedalekich od Gdyni Chojnicach ( pruskim Konitz ). Zamordowany został wówczas młody gimnazjalista Ernst Winter a jego ciało zostało poćwiartowane. Ta makabryczna zbrodnia wywołała fale antysemickich zamieszek a morderca mimo licznych przesłuchań ciągnących się latami i komisarza z Berlina nie został znaleziony. No tak, scenariusz wprost na kryminał .
Przyznam się, że informacje czytam dopiero po spektaklu. No i proszę wszak to Teatr Gdynia Główna. I wszystko jasne, chyba weszła mi ta jakość w krew. Ten Letni wieczór w teatrze był magiczny. Dziękuję bardzo za organizację wspaniałego festiwalu "Pociąg do Miasta" już 12 raz !
Ewa Tulińska

Komentarze
Prześlij komentarz